Tęcza w Kościele
Wkraczając do kościoła, wkraczamy do strefy sacrum, jednak nawet i ta strefa, na wzór dawnego Namiotu Spotkania, podzielona jest jeszcze dodatkowo na strefę świętą i najświętszą. W Namiocie Spotkania te dwie przestrzenie oddzielone były rozwieszoną na słupach zasłoną. W kościele wyróżnić możemy nawet 3 strefy:
-przedsionek (kruchta, narteks) strefa wejścia dla grzeszników i katechumenów,
-nawa – strefa ziemska, dla chrześcijan,
-prezbiterium- strefa najświętsza, strefa niebiańska, dla duchowieństwa.
-przedsionek (kruchta, narteks) strefa wejścia dla grzeszników i katechumenów,
-nawa – strefa ziemska, dla chrześcijan,
-prezbiterium- strefa najświętsza, strefa niebiańska, dla duchowieństwa.
Zaznaczenie strefy prezbiterium i strefy nawy w kościele św. Józefa w Kobułtach
Przy tak jasno wytyczonych strefach i podziałach, konieczne staje się również wytyczenie ich czytelnych granic. Przedsionek od kościelnej nawy oddzielają zazwyczaj drzwi. Inaczej się ma sprawa z podziałem między strefą nawy a strefą prezbiterium, czyli podziałem na strefę świętą i najświętszą. Czytelną granicą między tymi przestrzeniami jest łuk tęczowy, czyli łuk spinający miejsce przecięcia nawy głównej, albo transeptu, z prezbiterium.
Tęcza od wieków była oznaką obecności Boga, pomostu łączącego Ziemię z Niebem. W Księdze Rodzaju Słowa Boże potwierdzają znaczenie tęczy, jako symbolu przymierza „Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią” (Rdz 9,13). To tęcza była znakiem pojednania po tym, jak wody potopu zmyły ludzkie niesprawiedliwości, które wywołały gniew Boga. Połączenie światła, barw, spinało to co widzialne i pod stopami, z tym co nieokreślone, u góry, tajemnicze i odległe. To na końcu tęczy, według legend, były ukryte skarby. Jej też patronowała grecka bogini Iris, córka Taumasa, posłanniczka między bogami a ludźmi, która rozpinała ten wielobarwny łuk na niebie.
Łuk tęczowy zatem dzieli strefę świętą od najświętszej, strefę śmiertelników i tego, co boskie. Nic dziwnego zatem, że ikonografia łuku i belki tęczowej wymaga szczególnej uwagi. Tym który połączył świat Boże i ludzki, i zjednoczył najpełniej te dwie sfery poprzez swoją podwójną naturę był Chrystus. Jego śmierć i zmartwychwstanie dopełniły proroctw i sprawiły, że dzięki jego ofierze, śmiertelnicy mogą dostąpić zbawienia i przekroczyć granicę strefy Ziemi i Nieba, granicę wyznaczaną symbolicznie przez łuk tęczowy. Przedstawienie Chrystusowej ofiary na krzyżu jest zatem najczęściej spotykanym elementem ikonograficznym na belce tęczowej. Zobaczyć tam możemy albo, jak na przykład w kościele św. Wawrzyńca w Klewkach, Grupę Ukrzyżowania (Chrystus na krzyżu z postaciami Matki Bożej i św. Jana Ewangelisty), albo sam krucyfiks, np. w sanktuarium w Krośnie. Krzyż na belce tęczowej pojawia się w jej centralnym punkcie, skupiając uwagę modlących się na istocie zbawienia. Czasem krucyfiksy z belki tęczowej imponują rozmiarami, jak siedemnastowieczny krucyfiks z królewieckiego warsztatu Izaaka Rigi z olsztyńskiej konkatedry. Przyczyna jest oczywista, musiały być dobrze widoczne z poziomu posadzki dla każdego, kto przyszedł pomodlić się w kościelnej nawie.
Tęcza od wieków była oznaką obecności Boga, pomostu łączącego Ziemię z Niebem. W Księdze Rodzaju Słowa Boże potwierdzają znaczenie tęczy, jako symbolu przymierza „Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią” (Rdz 9,13). To tęcza była znakiem pojednania po tym, jak wody potopu zmyły ludzkie niesprawiedliwości, które wywołały gniew Boga. Połączenie światła, barw, spinało to co widzialne i pod stopami, z tym co nieokreślone, u góry, tajemnicze i odległe. To na końcu tęczy, według legend, były ukryte skarby. Jej też patronowała grecka bogini Iris, córka Taumasa, posłanniczka między bogami a ludźmi, która rozpinała ten wielobarwny łuk na niebie.
Łuk tęczowy zatem dzieli strefę świętą od najświętszej, strefę śmiertelników i tego, co boskie. Nic dziwnego zatem, że ikonografia łuku i belki tęczowej wymaga szczególnej uwagi. Tym który połączył świat Boże i ludzki, i zjednoczył najpełniej te dwie sfery poprzez swoją podwójną naturę był Chrystus. Jego śmierć i zmartwychwstanie dopełniły proroctw i sprawiły, że dzięki jego ofierze, śmiertelnicy mogą dostąpić zbawienia i przekroczyć granicę strefy Ziemi i Nieba, granicę wyznaczaną symbolicznie przez łuk tęczowy. Przedstawienie Chrystusowej ofiary na krzyżu jest zatem najczęściej spotykanym elementem ikonograficznym na belce tęczowej. Zobaczyć tam możemy albo, jak na przykład w kościele św. Wawrzyńca w Klewkach, Grupę Ukrzyżowania (Chrystus na krzyżu z postaciami Matki Bożej i św. Jana Ewangelisty), albo sam krucyfiks, np. w sanktuarium w Krośnie. Krzyż na belce tęczowej pojawia się w jej centralnym punkcie, skupiając uwagę modlących się na istocie zbawienia. Czasem krucyfiksy z belki tęczowej imponują rozmiarami, jak siedemnastowieczny krucyfiks z królewieckiego warsztatu Izaaka Rigi z olsztyńskiej konkatedry. Przyczyna jest oczywista, musiały być dobrze widoczne z poziomu posadzki dla każdego, kto przyszedł pomodlić się w kościelnej nawie.
Krucyfiks na belce tęczowej sanktuarium w Krośnie
Grupa Ukrzyżowania z kościoła w Klewkach
Jak jednak granica święte- najświętsze została zaznaczona, gdy w kościelnej przestrzeni brak belki tęczowej. W wielu miejscach sam łuk tęczowy uzyskuje wówczas podkreśloną polichromiami symbolikę, koncentrującą się na temacie Chrystusa i jego ofiary, oraz Słowa Bożego jako drogi kierującej nasze kroki ku zbawieniu. Przeanalizujmy to na dwóch przykładach.
Łuk tęczowy z kościoła św. Kosmy i Damiana w Świątkach ma pas dekoracyjnych polichromii na podbiciu, gdzie wśród zgeometryzowanych pasów dekoracji, oddzielonych przedstawieniami anielskich głów widnieją przedstawienia symboliczne, kolejno od prawej strony: gołąb z krzyżem z pętlą na górze, czyli tzw. crux ansata, pelikan karmiący pisklęta, dwa gołębie pijące z fontanny i spinający kompozycyjnie całość orzeł z kolejnym crux ansata. Crux ansata już w kościele koptyjskim był symbolem życia wiecznego, otrzymywanego dzięki ofierze Jezusa. Charakterystyczna pętla na górze to wszak symbol doskonałości, bez początku i bez końca. Pelikan karmiący pisklęta krwią z własnej piersi to następny symbol chrystologiczny wskazujący na ofiarę Bożego Syna, która dopełniła się dzięki jego krwi. Gołębie pijące z fontanny, z kolei, symbolizują ludzkie dusze napojone nauką Kościoła. Podsumowując, cały łuk tęczowy naprowadzać ma wierzących na historię zbawienia poprzez ofiarę Chrystusa i dzięki Słowu Bożemu.
Łuk tęczowy z kościoła św. Kosmy i Damiana w Świątkach ma pas dekoracyjnych polichromii na podbiciu, gdzie wśród zgeometryzowanych pasów dekoracji, oddzielonych przedstawieniami anielskich głów widnieją przedstawienia symboliczne, kolejno od prawej strony: gołąb z krzyżem z pętlą na górze, czyli tzw. crux ansata, pelikan karmiący pisklęta, dwa gołębie pijące z fontanny i spinający kompozycyjnie całość orzeł z kolejnym crux ansata. Crux ansata już w kościele koptyjskim był symbolem życia wiecznego, otrzymywanego dzięki ofierze Jezusa. Charakterystyczna pętla na górze to wszak symbol doskonałości, bez początku i bez końca. Pelikan karmiący pisklęta krwią z własnej piersi to następny symbol chrystologiczny wskazujący na ofiarę Bożego Syna, która dopełniła się dzięki jego krwi. Gołębie pijące z fontanny, z kolei, symbolizują ludzkie dusze napojone nauką Kościoła. Podsumowując, cały łuk tęczowy naprowadzać ma wierzących na historię zbawienia poprzez ofiarę Chrystusa i dzięki Słowu Bożemu.

Łuk tęczowy w kościele św. Kosmy i Damiana w Świątkach
Drugim przykładem do analizy jest podniebienie łuku tęczowego z kościoła św. Mateusza Apostoła w Różynce. Znajdziemy tam wizerunek Baranka Bożego, chrystogramy, krzyż z symbolami eucharystycznymi i literami Alfa i Omega oraz modlące się anioły. Centralne miejsce zajmuje chrystogram IHS, wskazując na szczególne miejsce Chrystusa w historii zbawienia. Baranek Boży, podpisany „Agnus Dei” (Baranek Boży), jest widomym znakiem Chrystusa zmartwychwstałego. Jego odpowiednikiem po drugiej stronie jest krzyż, z kielichem eucharystycznym i kłosami zboża u podnóża, oraz z literami alfa i omega, nawiązującymi do słów Chrystusa „Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec” (Ap 22,13). Przypominają one, że wszystkie rzeczy mają swój początek i koniec w Bogu. To przedstawienie podpisane zostało „Sanctus”. Podobnie jak w Świątkach i tu symbole na łuku odwołują się do ofiary Chrystusa, jako jedynej drogi ku zbawieniu, i jedynemu sposobowi, by symbolicznie przekroczyć granicę sacrum.
Łuk tęczowy w kościele św. Mateusza w Różynce
A czy pas stref świętej i najświętszej bywa zaznaczany i wtedy, gdy prezbiterium kościelne nie zostało wydzielone? Czasami tak. Tak właśnie się stało w kościele św. Katarzyny w Lubominie, gdzie w miejscu umownej granicy stref, na sklepieniu, namalowano pas z uskrzydlonymi symbolami czterech ewangelistów: człowiek (św. Mateusz), lew (św. Marek), orzeł (św. Jan) i cielec (św. Łukasz). Te cztery symbole w centralnym miejscu pasa przedziela tam przedstawienie Baranka Bożego. Tak oto zaznaczone zostało, że symboliczny wstęp do sfery świętości mieć będą Ci, którzy podążają za Słowem Bożym i jedynie poprzez ofiarę Chrystusa, której symbolem jest właśnie Baranek Boży. Na dole, bezpośrednio pod pasem znajduje się balustrada, dodatkowo wydzielająca część ołtarzową świątyni.
Tęcza pojawia się w kościelnej symbolice najczęściej w jednej jeszcze scenie, scenie Sądu Ostatecznego. To właśnie na łuku tęczy siedzi apokaliptyczny Chrystus. Przy jego ustach unoszą się: biała lilia oznaczająca łaskę i miecz obosieczny, symbol Bożych wyroków i Bożej sprawiedliwości. Takie właśnie przedstawienie zobaczymy w prezbiterium kaplicy św. Anny we fromborskim szpitalu św. Ducha. Tu Chrystus, otoczony scenkami ukazującymi ludzkie grzechy i przywary, siedzi na tęczy, znaku miłosierdzia i zmartwychwstania, w trójbarwnej, tęczowej mandorli.
Chrystus Sędzia, kaplica św. Anny we Fromborku
Tęcza od wieków stanowi widomy znak łączności ludzi i bóstw, bądź ludzi i Boga. Jej szczególne miejsce w świątyni nie dziwi zatem wcale, gdyż właśnie tam najpełniej symbolicznie odczuć powinno się łączność Ziemi i Nieba, sfery świętej i najświętszej.
Literatura:
Baldock J.: Symbolika chrześcijańska
Poznań 1994
Biedermann H.: Leksykon symboli
Warszawa 2001
Carr-Gomm S.: Słownik symboli w sztuce
Warszawa 2001
Kobielus S.: Krzyż Chrystusa
Warszawa 2000
Kopaliński W. : Słownik symboli
Warszawa 2006
Lurker M.: Słownik obrazów i symboli biblijnych
Poznań 1989
Tresidder J.: Słownik symboli
Warszawa 2007
Walczak R.: Symbolika i wystrój świątyni chrześcijańskiej
Poznań 2005
Wawrzyniak W.: Sacrum w architekturze
Wrocław 1996

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz